Podstawa treningu to mocne plecy o czym bedzie wszystko wyjasnione ponizej.
A wiec milego czytania. Gdy mowa o wielkich plecach wielu kolegow po prostu odpada. Są zbyt zajęci robieniem klatki, bicepsów, barków ,tricepsa czy brzucha. Tacy sa najczesciej nazywani plażowymi sezonowcami. Jeśli jednak chcemy nie należeć do grupy nie sezonowcow a prawdziwych "silaczy" , największych twardzieli to potrzebujesz pleców jak szafa. Trudno nie zgodzic sie tutaj z tym stwierdzeniem o tzw. "szafie"

. Wystarczy przyjrzec się ktoremukolwiek z zawodowcow startującym na jakichkolwiek zawodach i powiedziec czy jest wśród nich choć jeden bez pleców mogących wywołać zaćmienie słońca…? Twoje plecy składają się z wielu różnych mięśni, a twoim obowiązkiem jest powiększyc je wszystkie do chorych rozmiarów. Żadnego chodzenia na skroty bo raczej niczym to niezaowocuje.

Zwykli kolesie z siłowni pomachają trochę ciezarkami, by wzmocnic plecy, bo wszyscy dookoła mowia ze "powinni" wiec oni tak robią. Ale nie o to tutaj chyba chodzi! Prawdziwy trening pleców nie jest dla plazowiczy. Aby je dobrze rozbudowac musisz dać z siebie wszystko na porzadnym treningu. Trening pleców może być tak samo wyczerpujacy jak trening nog, a nie trzeba mowic czym to sie może skończyć. Rozladowaniem baterii do zera (taka przenosnia

). Troszeczke wstepu to czas teraz przejsc do sedna .
Niezreczny jest widok kolesi niesmialo wchodzących na siłownie i nie zawsze majacych pojecia co dzie beda robic. (ja tez przez to przechodzilem, skrucha na silowni i glowa dookola czy sie czasem ktos na mnie nie patrzy jak trenuje ) Aby stać sie gosciem o plecach jak Pałac Kultury (widuje go z okna) potrzebujemy dokładnego planu. Czyli musimy teraz wchodzac na silownie rozgladac sie nie za tym czy ktos na nas patrzy ale za tym gdzie sa ciezary ktore beda nam potrzebne (niektorzy maja wlasne extra wyposazone silownie swiec tymlepiej dla nich ) To samo tyczy się wszystkich ktorzy mysla o trenowaniu na silowni na powaznie. Jesli nie cwiczymy wedlug planu, nigdy nie osiagniemy upragnionego wygladu. Musimy sie nauczyc bycia skoncentrowanym na treningu i wkladania w nim calego serca. Kiedy jedziemy lub idziemy na trening wolno nam myśleć tylko o jednym - o treningu. Nie myslimy o szkole, pracy czy nawet kobietach - to wszystko moze poczekać (czasami sa chwile ze ciezko nie myslec o niektorych sprawac no ale zawsze jest jakis wyjatek od reguly

). Jeśli chcemy być najlepszy musimy maksymalnie wykorzystać czas, który spędzamy na siłowni. Co juz wszysacy wiemy cwiczenie plecow sprzyja przyrostowi miesni wszystkich poizostalych partii miesniowych no i oczywiscie ulatwia nabieranie masy, podobnie ma to sie w przypadku treningow nog.
Okej teraz dalej do tematu. Wiekszosc kolesi trenujacych na siłowni powiela prosty schemat: troche przyciągania drazka, trochę wyciagu dolnego i koniec. Trening skonczony jest fajnie mozna leciec do domu. Ci ktorzy wiedza o co dokladnei biega w treningach na silowni wiedza, że to za jednak duzo za mało zeby spodziewac sie wymarzonych efektow. Nasze plecy sa zlozone z kilku dużych mięśni otoczonych małymi miesniami odpowiedzianymi za wspieranie naszego kregosłupa , za wzmacnianie go. Aby proporcjonalnie rozwinac plecy musimy wykorzystać potencjal wszystkich tych miesni. Rdzeniem każdego porządnego treningu muszą być ruchy złożone dające uczciwa ,wypracowana naszym potem, czysta mase, ale dla dopracowania szczegolow i podkreślenia sylwetki będziemy tez potrzebowali troche cwiczen izolowanych ( W popularnym FBW by georgu akurat nie sa one potrzebne ). Sa trzy sposoby, by zaszokować naszymi plecami. W pierwszym zaleca tylko ruchy złożone, drugi to same ćwiczenia izolowane, zas trzeci to polaczenie najlepszych cech z powyższych systemow. Sercem kazdego programu są kluczowe cwiczenia - martwe ciagi (we wspomnianym juz FBW na prostych nogach nie angazujac kolan , w innym wypadku z przysiadem) podciagania i wioslowania. Martwy ciąg to szef wszystkich szefow wszystkich ćwiczeń (taki slung

). Niektórzy moga obstawac, że to przysiady są na tronie szefa , poniewaz angazuja rownie duzo partii miesni i sa rownie efektywne, ale kazdy ma swoja indywidualna opinie i nie bedziemy teraz na ten temat dyskutowac bo gadamy tutaj o plecach , wiec dalej. Martwy ciag angażuje niemal każda grupę miesniową od czubka głowy po stopy. Po prostu jest to najbardziej zlożony ze wszystkich ruchow. Nie tylko rozbudowują plecy,czytalem nawet o badaniach ktore wykazaly że mają też dobry wpływ na wydzielanie hormonu wzrostu (GH) ale tez nie bedziemy o tym dyskutowac bo to byly badania , ja sobie tego nie wymyslilem wiec nie biore za nie odpowiedzialnosci

. Jak ogolnie wiadomo, GH jest wysoce anaboliczny I pomaga rozbudowywać miesnie przy jednoczesnym spalaniu naszego fatu (tluszczu). To pojedyncze ćwiczenie powoduje wzmocnienie dolu pleców i rozbudowę miesnia czworobocznego. To teraz przejdźmy do wspominanego wczesniej podciagania. Tak jest,tutaj chodzi o podciaganie na najzwyklejszym drazku ( ja swojego czasu uzywalem do tego "pawlacza" troche palce bolaly ale zawsze bylo gdzie sie podciagac). Wielu z nas pewnie ich nie lubi bo, po pierwsze, nie mogą do nich użyć hantli ani sztangi no to co to za trening

, a po drugie jest to trudne ćwiczenie jeśli nasze plecy nie są dość silne. Podciąganie, a szczegolnie podciąganie szerokim uchwytem, jest bardzo ważne z tego prostego powodu, że atakuje środek pleców oraz prostowniki i miesnie obłe (wlepie na koniec rysunek zeby bylo wiadomo ,ktore to jakie miesnie). W pojedynczym ruchu budujemy szerokosc góry pleców, co pozwoli nadać naszym plecom kształt wymarzonej litery "V". Ale co jeśli jestesmy juz duzymi chłoakami i mamy problemy z podciaganiem? Coz tak czy inaczej, nie zaczynamy robić przyciągań z obciążeniem rzudu xxx kilo, bo to nigdy nie da rezultatow. Nie ma strachu cos zawsze da sie wykombinowac. Podciągamy sie tyle razy ile damy rade a jeśli potrzebujemy wiecej, to skolujemy sobie jakas tasme elastyczną czy sznurek. Obwiazemy ja wokól drążka, zahaczymy jedną noge i podciagamy się dalej (to gdzies znalazlem jak szukalem o podciaganiu sie ale sam nie testowalem tego). Ta sztuczka pomoze troche przejść przez zastój z drazkiem i wyciągnie z miesni wszystkie soki . Jesli podciąganie nachwytem (wnętrza dłoni od siebie) sprawia nam kłopot, to przerzućmy sie na podchwyt (wnętrza dłoni do siebie). Zwiększy to co prawda prace bicepsów a z drugiej strony ulatwi wykonywanie całego cwiczenie. I bardzo wazne w tego typu cwiczeniach jak i wszystkich innych, nie róbimy zadnych wymuszonych czy oszukanych powtórzen; zawsze robimy pelne powtórzenia dobrze wykonane technicznie, by całkowicie rozciągnąć prostowniki.
I na koniec wiosłowanie. To ćwiczenie ma wiele form -podciąganie konca sztangi, pojedynczej sztangielki, sztangi oburącz czy linki wyciagu. Każde z nich kładzie nacisk na nieco inne mięśnie jednak przede wszystkim trafiają w gore i srodek pleców. Rozwój gory plecow jest podstawą osiągnięcia monstrualnej sylwetki, a wiosłowanie sprawdza sie w tej kwestii znakomicie. Teraz, gdy juz wiemy wszyscy lacznie ze mna jak zbudować wielkie plecy bierzemy sie do roboty.
pozdrawiam i powodzenia, mam nadzieje ze milo sie czytalo
Zmieniony przez - _IvErSoN_ w dniu 2007-12-16 16:05:24
Zmieniony przez - _IvErSoN_ w dniu 2007-12-16 16:17:27