Nie wiem, na jaką intencję zadajesz to pytanie...
Najczęściej podobne pytania zdają aktywni sportowcy, startujący w zawodach sportowych. Chcą się po prostu upewnić, czy przepisany im lek nie należy do grupy sterydów, konkretnie steroidów anaboliczno-androgennych, które widnieją na liście antydopingowej. Pytania te padają często właśnie w kontekście leków rozszerzających oskrzela, co jest wynikiem nieporozumienia, albowiem tego typu środki, chociaż nie są sterydami, też widnieją na liście antydopingowej.
Tak więc lek Zafiron nie jest lekiem sterydowym. Jego składnik aktywny - formoterol - należy do grupy tzw. beta2-adrenomimetyków. Ponieważ jednak beta2-adrenomimetyki, podobnie jak steroidy anaboliczno-androgenne, stymulują przyrost masy i siły mięśni, dlatego zostały umieszczone na liście antydopingowej. Znamy więc wiele "wpadek dopingowych" na beta2-adrenomimetykach, gdzie szczególnie złą sławą cieszy się jeden z leków z tej grupy - klenbuterol. O wpływie beta2-adrenomimetyków na masę i siłę mięśni możesz dowiedzieć się m.in. z tego badania:
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/002604959190015O
Nie mam pojęcia, jakie obecnie obowiązują procedury, ale zawsze było tak, że jeżeli zawodnik musiał stosować wziewny beta2-adrenomimetych z przyczyn zdrowotnych, musiało to być zgłoszone odpowiednim służbom.